


Śpiewaki na Dzikim Zachodzie
Zapiski z drogi — miejsca, ludzie i smaki, które zostają w pamięci dłużej niż zdjęcia.
Najnowsze wpisy

Maroon Bells o świcie
Wstaliśmy o wpół do czwartej, żeby zobaczyć dwie góry w wodzie. Okazało się, że nie tylko my mieliśmy ten pomysł.

Droga numer 82
Sto kilometrów, cztery tysiące metrów przełęczy i jedna decyzja, żeby nie jechać dalej tego dnia. Najlepsza z całego wyjazdu.

Zupa, której nie było w menu
Knajpa przy stacji benzynowej w miasteczku, którego nie ma na żadnej liście. Zielone chili, które wspominamy do dziś.
Prosto z drogi
Relacje pisane na miejscu, bez wygładzania. Tak, jak było.
Ludzie przede wszystkim
Rozmowy z tymi, których spotykamy po drodze — to one zostają najdłużej.
Bez pośpiechu
Jeden wpis, jedno miejsce. Tyle czasu, ile potrzebuje dobra historia.

O nas
Jesteśmy we dwoje i od kilku lat jeździmy tam, gdzie kończy się asfalt. Ten blog powstał z prostej potrzeby — żeby nie zgubić tego, co widzieliśmy po drodze, i żeby mieć dokąd wracać, kiedy zimą robi się cicho.
Poznaj nas→